|
|
|
Spis treści:
Rozdział I Rozdział II Rozdział III Rozdział IV |
![]() Rowerem
|
||||||
WstępCzy zastanawialiście się kiedyś, gdzie można zorganizować atrakcyjne, rowerowe wakacje? Czy koszty takiej wyprawy nie były dla Was bez znaczenia? Czy lubicie morze, unikalną przyrodę, niepowtarzalne krajobrazy? Czy interesujecie się historią, tą zamierzchłą, ale i tą całkiem współczesną? Czy słyszeliście o Bornholmie? Bornholm, jako pomysł na takie miejsce narodził się zupełnie spontanicznie, żeby nie powiedzieć przypadkowo: na lekcji niemieckiego w I SLO w Szczecinie. Nie był to bynajmniej jedyny plan, jaki powstał ni z tego i z owego w naszych głowach, w ciągu 2 zajęć tego języka, zresztą ku zdumieniu wszystkich obecnych, nie wyłączając naszej lektorki.
Bornholm jest niewielką, bo liczącą zaledwie 600 kilometrów kwadratowych powierzchni wyspą na Bałtyku, odległą o niecałe 6 godzin rejsu promem od Świnoujścia. Wyspa przypomina kształtem równoległobok o bokach dlugości 30-40 km, z piaszczystymi plażami na południu i wschodzie, skalistym wybrzeżem na zachodzie i północy. Właściwie to możnaby ją objechać rowerem wokoło w ciągu jednego dnia, ale właśnie dlatego podczas tygodniowej wyprawy, nie pokonując dziennie więcej niż 50 km, można dokładnie spenetrować każdy zakątek tej urokliwej krainy. Jak dostać się na Bornholm ?Na wyspę stosunkowo najłatwiej dostać się promem Polskiej Żeglugi Bałtyckiej, kursującym raz w tygodniu, w sobotę, ze Świnoujścia do Ronne. Niestety, komunikacja ta utrzymywana jest tylko w okresie letnim (wakacje), więc jeżeli ktoś miałby ochotę odwiedzić to miejsce np. zimą, musi skorzystać z innego środka lokomocji: cały rok utrzymywane jest połączenie żeglugowe z portami niemieckimi w Sassnitz i Neu Mukran oraz, oczywiście, z portami skandynawskimi (Ystad, Simirshamn i Kopenhaga). Uwaga, być może w sezonie letnim przywrócona zostanie komunikacja wodolotem ze Szczecina (2 takie stoją pod moim oknem) Koszt przejazdu w obie strony okazał się całkiem znośny, chociaż, co tu ukrywać, załapaliśmy się chyba na wszystkie możliwe zniżki: nasza wycieczka liczyła w sumie 17 osób więc mogliśmy pozwolić sobie na bilet grupowy (od 15 osób, szesnasta za darmo). Po przeliczeniu wyniosło nas to coś koło 50 zł na osobę. Bilet zakupiliśmy na tydzień przed wyjazdem, jeszcze w Szczecinie. Kilka uwag o zwiedzaniu Wyspy
Promem przypływamy do Ronne, stolicy Bornholmu. Miasto liczy sobie ok. 15 tys. mieszkańców i skupia w sobie 1/3 całej bornholmskiej populacji. Choć tu zaczyna się nasza wycieczka po wyspie, proponuję zostawić sobie Ronne na ostatni dzień, przed powrotem do Polski. A tymczasem najlepiej udać się do odległego od portu o kilkaset metrów centrum informacji turystycznej, gdzie bez problemu można zaopatrzyć się w niezbędne przewodniki i mapy okolicy (część z nich także w języku polskim !). Większość z nich jest darmowych a w zupełności wystarcza.
|
|||||||
|
|